Polscy olimpijczycy używają glutation liposomowy

GABA jest substancją, która powstaje w wyniku dekarboksylacji kwasu glutaminowego. Działa na system nerwowy, podnosząc próg pobudliwości komórek pozazwojowych, co oznacza, że słabsze bodźce nie są przewodzone. Dzięki obecności kwasu gama-aminomasłowego możliwe jest lepsze skupienie i koncentracja, co skutkuje zwiększoną efektywnością przyswajania informacji w wybranego źródła, efektywnością pracy bez rozproszenia i chaosu. Jednocześnie organizm odczuwa odprężenie, co stawia GABA jako suplement pomocny przy trudnościach z zasypianiem i przebiegiem odpoczynku nocnego. Pozwala także lepiej zregenerować organizm, stabilizuje ciśnienie krwi, zapobiega bólom i zmniejsza ryzyko występowania skurczy mięśniowych podczas wysiłku fizycznego. Poziom tego aminokwasu w mózgu regulują dwa enzymy gammaaminotransferaza GABA, odpowiedzialna za degradację GABA oraz dekarboksylaza kwasu glutaminowego, odpowiadająca za biosyntezę (produkcję) GABA, czyli za jego powstawanie z kwasu glutaminowego. GABA stymuluje produkcję hormonu wzrostu (HGH), który w dużej mierze odpowiedzialny jest za spalanie tłuszczu w organizmie i pozyskiwanie w mitochondriach dodatkowej energii. Dlatego właśnie GABA zwiększa wytrzymałość i poprawia wydolność, a także pomaga rzeźbić sylwetkę.

Sytuacja niedoboru tego kwasu może prowokować wystąpienie drgawek padaczkowych.

            GABA podany w wersji liposomowej umożliwia przenikanie substancji przez naczynia krwionośne z pominięciem układu trawiennego dzięki czemu dociera do komórek nerwowych w nienaruszonej formie. Część suplementu podana doustnie ulega enzymatycznemu i kwasowemu rozkładowi do wolnego kwasu masłowego i dlatego wywiera dodatkowy wpływ na przewód pokarmowy. W małych dawkach kwas masłowy i jego sole (maślany) korzystnie działają na organizm, stanowiąc substrat energetyczny i czynnik wzrostowy dla nabłonków. Estry kwasu masłowego są wykorzystywane do aromatów owocowych.

            U zwierząt i ludzi podawanie suplementów z kwasem masłowym (maślan wapnia, cynku, magnezu, kwas masłowy związany z tłuszczem) pobudza wzrost kosmków jelitowych i tzw. nabłonkowanie, czyli wzrost tkanki nabłonkowej. Zapobiega zaburzeniom wchłaniania składników pokarmowych, ogranicza biegunki (to ostatnie i profilaktyka biegunek nie występuje po podaniu maślanu sodu). Kwas masłowy jest spożytkowany do uwalniania energii w komórkach nabłonkowych i wątrobie. Wzmaga również wydzielanie żółci. Bakterią fermentacji kwasu masłowego jest Clostridium butyricum (beztlenowa pałeczka), Sarcina maxima (Gram-dodatni ziarniak beztlenowy), Aeromonas hydrophila (Gram-ujemna pałeczka względnie tlenowa), Butyrivibrio fibrisolvens (beztlenowiec, przecinkowiec Gram-dodatni), Fusobacterium nucleatum (Gram-ujemny beztlenowiec, wrzecionowiec), Gemmiger formicilis (Gramujemny beztlenowiec, ziarniak) i in. Syntrophomonas wolfei (pałeczki) przetwarzają kwas masłowy w kwas octowy.

            W suplementach najczęściej są wykorzystywane maślany (maślan wapnia, magnezu, Calcium/Magnesium Butyrate). Polecane są jako środki pobudzające odnowę tkanki nabłonkowej przewodu pokarmowego, przywracające prawidłowe czynności absorpcyjne jelit, prebiotyki (środki pobudzające wzrost symbiotycznej mikroflory), substancje pobudzające wzrost tkanki limfoidalnej (warunkującej odporność), ponadto zmniejszające ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. Kwas masłowy związany z cynkiem i wapniem zmniejsza ryzyko wystąpienia biegunek i zespołu zaburzonego wchłaniania u ludzi i zwierząt. Dawki: od kilkuset mg do kilku (2-3) gram/24 h. Kwas masłowy, szczególnie w związku z cynkiem ogranicza rozwój Candida, choć te właściwości są przypisywane również innym maślanom. Kwasu masłowego nie podawać kobietom ciężarnym i karmiącym (zmienia skład mleka). Nie jest zalecane podawanie Butyric acid przy ostrym zapaleniu jelita grubego.

 


Trochę chemii.


GABA jest związkiem organicznym z grupy aminokwasów, który pełni funkcję głównego neuroprzekaźnika o działaniu hamującym w całym układzie nerwowym.

Duże stężenie GABA występuje w móżdżku, prążkowiu oraz w istocie czarnej i szarej przy wodociągu mózgu – aqueductus cerebri (śródmózgowie; wodociąg mózgu to kanał łączący komorę trzecią z komorą czwartą, przepływa przez niego płyn mózgowo-rdzeniowy). Neurony GABA nie tworzą jednolitych scalonych szlaków, lecz tylko odcinki międzyneuronowe (interneurony). Wyjątkiem jest połączenie zstępujące między gałką bladą i istotą czarną. Neurony GABA hamują uwalnianie dopaminy (prążkowie, istota czarna). W rdzeniu kręgowym neurony GABA hamują presynaptycznie motoneurony, czyli neurony ruchowe. W hipokampie i móżdżku GABA hamuje aktywność komórek piramidowych. Efektem działania GABA jest rozluźnienie mięsni szkieletowych, działanie uspokajające, nasenne i przeciwdrgawkowe. Umiarkowane zahamowanie działania GABA powoduje pobudzenie ruchowe, a nadmierne przyhamowanie GABA – drgawki, np. po podaniu pikrotoksyny.

GABA jest rozkładany jak każdy inny mediator wkrótce po uwolnieniu. Produktami rozpadu GABA są aldehyd bursztynowy, który jest przekształcany do kwasu gamma-hydroksymasłowego lub kwasu bursztynowego. Kwas bursztynowy podlega przemianie do kwasu szczawiooctowego, po czym jest metabolizowany do glutaminy, kwasu glutaminowego, a ten do GABA. Hamowanie rozkładu GABA jest wykorzystywane w lecznictwie i prowadzi do działania przeciwdrgawkowego.

Odkryto trzy receptory GABA (podtypu A, B i C). Receptory GABA typu A, obecne niemal na każdej komórce nerwowej, są miejscem działania wielu związków (agonistów receptora GABA).

 

Receptory GABA − rodzaje receptorów błonowych wiążących kwas γ-aminomasłowy (GABA), pełniących ważną rolę w funkcjonowaniu układu nerwowego. Receptory te dzielą się na dwie klasy − jonotropowy receptor GABAA, oraz GABAB, powiązany z białkiem G receptor metabotropowy.

Receptor GABAA

Receptor ten stanowi kanał chlorkowy zbudowany z pięciu podjednostek białkowych. Jego aktywność regulowana jest wiązaniem swoistego liganda – kwasu γ-aminomasłowego. Związek ten powoduje aktywację receptora i otwarcie kanału jonowego, co z kolei skutkuje zwiększeniem napływu jonów chlorkowych do wnętrza komórki. W związku z tym, że receptory te znajdują się w błonie komórkowej neuronów, napływ jonów Cl- powoduje wzrost różnicy potencjałów po obu stronach błony, czyli jej hiperpolaryzację. W efekcie utrudnione zostaje powstawanie potencjałów czynnościowych odpowiadających za przekazywanie informacji w układzie nerwowym. Z tego powodu GABA nazywany jest aminokwasem hamującym, a jego receptor – receptorem hamującym. Receptor GABAA oprócz miejsca wiążącego GABA, posiada również domeny rozpoznające barbiturany, benzodiazepiny, kwas walerenowy, pikrotoksynę, alkohole oraz anestetyki. Miejsca te niekiedy określane są jako samodzielne receptory (np. receptor benzodiazepinowy).

Receptor GABAB

W odróżnieniu od poprzedniego receptora, GABAB jest receptorem metabotropowym, powiązanym poprzez białko G z kanałem potasowym oraz wapniowym, jak również z cyklazą adenylanową i fosfolipazą C. Zlokalizowane na presynaptycznych zakończeniach nerwowych, pełnią funkcję zarówno autoreceptorów, jak i heteroreceptorów, regulując uwalnianie neuroprzekaźników. Agonistą tych receptorów jest baklofen – lek zwiotczający mięśnie szkieletowe. Pobudzenie receptora GABAB skutkuje powolnym i przedłużonym zahamowaniem uwalniania neuroprzekaźników.

 

Charakterystyka produktu:

  •   Ułatwia zasypianie
  •   Wprowadza organizm w stan głębokiego snu
  •   Potęguje procesy regeneracji i wypoczynku
  •   Stosowany na noc zwiększa energie za dnia
  •   Powoduje stan odprężenia i relaksu
  •   Łagodzi negatywne skutki stresu
  •   Powoduje wzrost produkcji hormonu wzrostu
  •   Sprzyja szybszemu spalaniu tkanki tłuszczowej
  •   Pobudza odnowę tkanki nabłonkowej przewodu pokarmowego
  •   Zwiększa czynności absorpcyjne jeli
  •   Pobudza wytwarzanie prebiotyków wpływających na odporność

Więcej o GABA w wersji liposomowej można przeczytać klikając tutaj.

Przydatne informacje

Zapraszamy do przeczytania w języku angielskim opracowania porównawczego biodostępności glutationu lub innych substancji czynnych w postaci liposomowej enkapsulacji w stosunku do terapii dożylnej http://link.springer.com/article/10.1007%2Fs11064-010-0217-0    oraz   http://www.hindawi.com/journals/jt/2011/152474/

 Magazynowanie toksyn :  http://www.bioslone.pl/przyczyna-chorob/magazynowanie-toksyn

 
 
Doniesienia medyczne na temat glutationu : (film) http://www.youtube.com/watch?v=rtShDStuzZA
 
 
 

Pierwiastki śladowe

Pierwiastki śladowe, takie jak cynk i selen, biorą udział w produkcji ważnych enzymów, które odgrywają istotną rolę w setkach reakcji chemicznych, niezbędnych dla zachowania zdrowia i podtrzymania życia. Metale ciężkie, takie jak rtęć lub nikiel, mogą zastąpić pierwiastki śladowe w produkcji enzymów, co prowadzi do wystąpienia poważnych problemów. Gdy rtęć zajmuje miejsce cynku, powstają zupełnie dysfunkcyjne i bezużyteczne enzymy. Obecność zbyt dużej ilości tych enzymów hamuje procesy chemiczne w ciele, co może prowadzić do wystąpienia chorób. Jeśli w twojej diecie brakuje wystarczającej ilości cynku i selenu lub jakichkolwiek innych pierwiastków śladowych, toksyczne metale ciężkie mogą zająć ich miejsce. Aby ochronić się przed wpływem metali ciężkich, zapewnij sobie odpowiednie dawki pierwiastków śladowych. Zmniejszają one wpływ metali ciężkich. Gdy dostarczasz organizmowi dużą ilość tych pierwiastków, metale ciężkie będą rzadziej zastępować je podczas produkcji enzymów.

Jeśli w twojej jamie ustnej znajduje się rtęć lub nikiel, potrzebujesz suplementu zawierającego co najmniej minimalną zalecaną dawkę wszystkich pierwiastków śladowych. Committee on Dietary Allowances w Stanach Zjednoczonych ustaliło, że RDA cynku wynosi: 12 mg dla kobiet i 15 mg dla mężczyzn, a selenu: 55 mcg dla kobiet oraz 70 mcg dla mężczyzn. Przyjmuj również 2 mg miedzi dziennie. Cynk i miedź współdziałają ze sobą i powinny być przyjmowane razem w proporcji 8:1. Możesz przyjmować nawet podwojoną dawkę tych minerałów, dzięki czemu zapewnisz sobie jeszcze lepszą ochroną. Zbyt duża ilość cynku, selenu i miedzi również może być toksyczna, więc uważaj, by nie przedawkować. Podwojenie zalecanej dawki jest jednak w pełni bezpieczne.

Jedynym minerałem, którego dawek zwiększać nie można, jest żelazo. Ogranicz spożycie tego pierwiastka jedynie do ZDS, chyba, że twój lekarz zaleci inaczej.

Zdrowa dieta również stanowi źródło pierwiastków śladowych, pozwalając na zwiększenie całkowitego dziennego spożycia ponad zalecaną dawkę minimalną. Dieta w znaczącym stopni decyduje o wchłanianiu minerałów z suplementów i pożywienia. Witamina C i tłuszcz spożywczy zwiększają uwalnianie i wchłanialność pierwiastków śladowych z pożywienia w trakcie procesu trawienia. Diety niskotłuszczowe w rzeczywistości mogą przyczyniać się do wystąpienia niedoborów mineralnych. Spożywając sałatkę z niskotłuszczowym lub beztłuszczowym dressingiem, wchłoniesz jedynie część minerałów. Dodanie korzystnego dla zdrowia tłuszczu może dwukrotnie, trzykrotnie lub nawet czterokrotnie zwiększyć ich wchłanialność. Dobrym źródłem tłuszczu są takie pokarmy jak: awokado, orzechy, ser, oliwa z oliwek i olej kokosowy.

Zalecam przyjmowanie co najmniej 1000 mg witaminy C dziennie z rana wraz z suplementem wielowitaminowym i mineralnym, zawierającym przynajmniej minimalną rekomendowaną dawkę cynku i selenu. Przyjmuj suplementy ze śniadaniem i włącz do diety dobre źródło tłuszczu, aby zadbać o odpowiednią wchłanialność minerałów.

 Kolendra

Natura dostarcza nam wielu sposobów na uzdrawianie i odtruwanie organizmu. Zioła od wieków znane są ze swoich właściwości uzdrawiających. Ostatnimi laty pewne zioło zyskało szczególny rozgłos, ze względu na zdolność wiązania toksycznych metali ciężkich i usuwania ich z organizmu. Nazywa się Corindrum sativum i powszechnie znane jest jako kolendra siewna. W Stanach Zjednoczonych stosuje się dwa różne określenia na liściastą część tej rośliny (ang. cilantro) oraz jej nasiona (ang. coriander), a w Polsce to rozróżnienie nie występuje (przyp. tłum.). To właśnie liście kolendry zyskały reputację naturalnego środka chelatującego.

Kolendra należy do rodziny selerowatych. Jest powszechnie stosowana do przyprawiania i przybierania potraw w kuchni azjatyckiej i meksykańskiej. Jej silne właściwości chelatujące zostały potwierdzone przez badania dr. Yoshiaki Omury, przewodniczącego i założyciela International College of Acupuncture and Elektro-Therapeutics oraz Dyrektora Medical Reserch of the Hart Disease Research Foudation w Stanach Zjednoczonych.

Dr Omura odkrył, iż antybiotyki stosowane do leczenia infekcji okazały się nieskuteczne, gdy w organizmie nagromadziły się złogi metali ciężkich, takie jak rtęć, ołów i aluminium. Rygorystyczna kuracja antybiotykowa wraz z zastosowaniem innych leków prowadziła do tymczasowego złagodzenia objawów, ale w ciągu kilku miesięcy infekcja powracała. Po dokładnym zbadaniu pacjentów odkryto, że zakażenie utrzymywało się w tych obszarach ciała, w których gromadziły się metale ciężkie. Złogi metali ciężkich współistniały z bakteriami i wirusami. Naukowiec dowiódł, iż metale ciężkie w jakiś sposób zmniejszają skuteczność leków, pozwalając na przetrwanie infekcji. Pacjenci wyleczyli się dopiero po oczyszczeniu organizmu z metali ciężkich, a następnie zastosowaniu kuracji antybiotykowej.

Właściwości chelatujące kolendry odkryto niemalże przypadkiem. W 1995 roku dr Omura wykrył zwiększone wydalanie rtęci wraz z moczem u pacjentów, którzy wcześniej zjedli zupę wietnamską zawierającą kolendrę. Dalsze badania wykazały, iż spożywanie kolendry zwiększyło również wydalanie z moczu ołowiu i aluminium. Okazało się, że zastosowanie kolendry wraz z antybiotykami pozwalało całkowicie wyleczyć infekcję. Badania zostały zaakceptowane przez innych specjalistów z dziedziny medycyny, a ich wyniki opublikowano w recenzurowanych czasopismach naukowych.

Jedna łyżka stołowa kolendry dziennie (typowa ilość stosowana do przyrządzania potraw) spożywana przez trzy tygodnie wystarczy, by pozbyć się większości złogów metali ciężkich z organizmu i umożliwić skuteczne działanie leków. Oczyszczające działanie kolendry nie ogranicza się jedynie do układu pokarmowego, ale obejmuje cały organizm, łącznie z płucami, nerkami, gruczołami dokrewnymi, wątrobą i sercem.

Usuwając plomby amalgamatowe stomatolodzy przedsiębiorą środki ostrożności, by nie narazić pacjenta na połknięcie drobinek lub wdychanie jej oparów. W ustach umieszcza się koferdam z silną rurką ssącą. Częste zasysanie wody i przemywanie ma służyć zapobieganiu połknięcia rtęci. Mimo powzięcia tych środków ostrożności, po usunięciu amalgamatu poziom rtęci w organizmie zwykle wzrasta. Dr Omura udowodnił, iż pacjenci spożywający kolendrę codziennie przez dwa do trzech tygodni po usunięciu amalgamatu skutecznie pozbywali się rtęci z organizmu. W przypadku ekspozycji na duże dawki rtęci, tak jak przy usuwaniu amalgamatów, dr Omura zaleca spożywanie większej ilości kolendry, kilka razy dziennie. W swoich badaniach nad amalgamatami stosował sproszkowaną kolendrę w kapsułkach po 100 mg cztery razy dziennie.

Badania dr. Omury nad chelatującymi właściwościami kolendry zostały w sposób niezależny potwierdzone przez innych badaczy. Naukowcy z Departament of Atomic Energy (Wydział Energii Atomowej) w Indiach odkryli, iż kolendrę można również zastosować do oczyszczania zanieczyszczonej wody. Działa ona niczym filtr, wchłaniając rtęć. Badacze ogłosili, iż kolendra całkiem skutecznie usuwała rtęć nieorganiczną i metylortęć z wody gruntowej.

Włączenie kolendry do diety jest prostym sposobem na ochronę przed zatruciem rtęcią, zwłaszcza jeśli masz wypełnienia amalgamatowe. Kolendra ma przyjemny smak i może mieć podobne zastosowanie  w kuchni jak nać pietruszki (do przystrajania potraw). Możesz ją również spożywać samą, dla odświeżenia oddechu. Dodaje smaku potrawom meksykańskim i orientalnym. Jest popularna w kuchni indyjskiej. Może być dodawana do kanapek oraz różnego rodzaju sałatek.

Kolendra może wyciągać tak duże ilości rtęci z tkanek, że organizm może mieć trudności z jej usuwaniem. Rtęć zostaje usunięta dzięki żółci, uwalnianej do układu pokarmowego. Spożywanie diety bogatej w błonnik lub przyjmowanie suplementów z chlorellą, może wspomóc organizm w usuwaniu rtęci i innych metali ciężkich z układu pokarmowego.

Błonnik

Błonnik stanowi część pokarmów roślinnych, która nie może zostać strawiona przez ludzkie enzymy trawienne. Przechodzi on przez organizm praktycznie nietknięty. Chociaż nie ma on wielkiego znaczenia pod względem odżywczym, jest nieoceniony dla dobrego trawienia. Błonnik ma jeszcze wiele innych zalet – jedną z nich jest zdolność wchłaniania toksyn i metali ciężkich z układu pokarmowego i usuwanie ich z ciała. Wydłuża również czas pasażu jelitowego, zmniejszając ryzyko ponownego wchłonięcia toksyn przed ich wydaleniem. Najwięcej błonnika zawierają najzdrowsze pokarmy, takie jak rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, potrawy zbożowe z pełnego ziarna, warzywa i owoce. Twoja dieta powinna być bogata w takie produkty.

Pewne rodzaje błonnika są bardziej skuteczne niż inne, jeśli chodzi o chelatację oraz wchłanianie metali ciężkich i innych toksyn. Istnieją dwa główne rodzaje – błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Pektyna i guma guar, stosowane jako środki zagęszczające w pokarmach, są przykładami błonnika rozpuszczalnego. Błonnik nierozpuszczalny natomiast jest częścią rośliny jadalnej, posiadającą najsilniejsze właściwości chelatujące. Źródłem tego błonnika są otręby. Główną substancją, która czyni z tego skuteczny środek chelatujący jest heksafosforan inozytolu (kwas fitowy), zwany również IP6.

IP6 jest skuteczną substancją oczyszczającą i silnym antyoksydantem. Większość dotychczas przeprowadzonych badań odnośnie IP6 dotyczyła jego zdolności do stymulacji układu odpornościowego i zwalczania raka. Wykazano także jego skuteczność w zapobieganiu formowaniu się kamieni nerkowych. Produkty pełnoziarniste, orzechy, nasiona i rośliny strączkowe zawierają 1-6 gramów IP6 na stugramową porcję pokarmu. Produkty z białej mąki oraz polerowany biały ryż praktycznie nie zawierają IP6 i są bezużyteczne, jeśli chodzi o usuwanie metali ciężkich z organizmów. Kukurydza zawiera około 6 gramów, nasiona sezamu 5 gram, mąka pełnoziarnista około 4 gramów, a ryż brązowy 2 gramy na stugramową porcję. IP6 występuje w dużych ilościach w otrębach pszennych i ryżowych, przy czym pszenne zawierają prawie dwa razy więcej IP6 niż ryżowe.

Dr Abulkalam Shamsuddin, lekarz i profesor patologii na Uniwersytecie Maryland School of Medicine, znany jako jeden z najważniejszych autorytetów w dziedzinie IP6, zaleca spożywanie 1-2 gramów dziennie (jako dawkę podtrzymującą). Taką ilość błonnika możesz uzyskać, spożywając produkty pełnoziarniste, orzechy, nasiona i rośliny strączkowe, otręby pszenne i ryżowe oraz suplementy dietetyczne. Jedna szklanka ugotowanego brązowego ryżu dostarcza około 2 gramów IP6. Dodanie łyżeczki otrębów pszennych do posiłków jest kolejnym sposobem na zapewnienie organizmowi zalecanej dawki tej substancji.

Chlorella jest wyjątkową algą słodkowodną stosowaną jako suplement dietetyczny do detoksykacji organizmu z metali ciężkich. Pod wieloma względami przypomina ona otręby. To właśnie włóknista część chlorelli wiąże metale ciężkie i inne toksyny w układzie pokarmowym i wyciąga je z ciała. Podobnie jak IP6, chlorella wzmacnia układ odpornościowy i zwalcza raka, a także poprawia funkcje trawienne.

Chlorellę można spożywać w postaci tabletki, proszku lub płynu. Dorosłym zaleca się zwykle przyjmowanie 3 gramów lub 30 ml ekstraktu z chlorelli. Jedna łyżeczka proszku zawiera 5 gramów. Czasem dobrze jest zacząć od połowy zalecanej dawki. Niektórzy ludzie nie tolerują chlorelli i reagują na nią alergicznie. Mogą pojawić się u nich takie objawy jak: trudności z oddychaniem, bóle w klatce piersiowej oraz pokrzywka. W takim przypadku należy przerwać przyjmowanie suplementu.

Możesz użyć kombinacji błonnika, otrębów, IP6 i chlorelli w celu usunięcia rtęci z organizmu. Nie musisz jednak posiłkować się wszystkimi tymi substancjami. Spożywanie pokarmów z odpowiednią ilością błonnika jest konieczne dla zachowania zdrowej diety. Pozostałe suplementy nie są niezbędne, ale mogą być stosowane dodatkowo.

Nie spożywaj zbyt wielu pokarmów bogatych w IP6, ani nie przyjmuj suplementów z IP6 lub chlorellą wraz z suplementami mineralnymi z rana. Chelatujące właściwości IP6 i chlorelli mogą zmniejszyć wchłanialność minerałów. Suplementy z IP6 lub chlorellą należy przyjmować tuż przed lub podczas lunchu i kolacji.

Przeciwutleniacze (antyoksydanty)

Metale ciężki mogą zaburzać i uszkadzać wiele funkcji biologicznych organizmu. Jednym z najbardziej szkodliwych skutków działania rtęci i innych metali ciężkich jest powstanie szkodliwych wolnych rodników.

Rtęć jest bardzo toksyczna dla komórek. Działa niczym katalizator, transformujący wielonasycone kwasy tłuszczowe wewnątrz błon komórkowych w wolne rodniki. W rezultacie komórka zostaje zniszczona, umiera lub mutuje się (na przykład w komórkę rakową). Wolne rodniki natychmiast atakują pobliskie cząsteczki, przez co nieustannie się mnożą. Proces ten nie ma końca. Im jest ich więcej, tym większą szkodę wyrządzają. Na szczęście możemy się bronić przed tymi destrukcyjnymi terrorystami za pomocą przeciwutleniaczy. Substancje te „poświęcają się” w procesie neutralizacji wolnych rodników – są więc zużywane. Dlatego należy je regularnie uzupełniać, by zachować kontrolę nad wolnymi rodnikami.

Skąd je bierzemy? Z naszego pożywienia. Do jednych z najważniejszych przeciwutleniaczy substancji odżywczych należą witaminy A, C i E, kwas liponowy oraz koenzym Q10. Organizm wykorzystuje również pewne pierwiastki śladowe, takie jak cynk lub selen, do wytwarzania własnych przeciwutleniaczy. Witamina C jest najważniejszym przeciwutleniaczem w procesie odtruwania organizmu z rtęci. Jest tak po części dlatego, że można ją spożywać w dość dużych dawkach, bez żadnej szkody dla organizmu. Ogromne dawki witaminy C są często podawane dożylnie pacjentom po usunięciu amalgamatów. Jest to bardzo pomocne w zapobieganiu toksycznego działania rtęci, która przedostaje się do krwiobiegu.

Większość przeciwutleniaczy rozpuszcza się w wodzie (witamina C) lub w tłuszczu (witamina A, E, koenzym Q10). Kwas liponowy jest wyjątkiem w tej kwestii, ponieważ ma szerszy zakres oddziaływania niż inne przeciwutleniacze – rozpuszcza się zarówno w wodzie, jak i tłuszczu. Dzięki niewielkiemu rozmiarowi jest w stanie dotrzeć do tych obszarów ciała, które SA trudno dostępne dla wielu innych substancji. Może na przykład przedostać się do jądra komórki i zapobiec uszkodzeniu DNA przez wolne rodniki. Współpracuje z witaminą C i E, regenerując ich zdolności przeciwutleniające, po osłabiającej walce z wolnymi rodnikami. W przeciwieństwie do innych przeciwutleniaczy kwas liponowy ma również łagodne działanie chelatujące.

Nie można całkowicie pozbyć się wolnych rodników. Zawsze nam towarzyszą. Są wytwarzane przez różne substancje chemiczne i toksyny, a nawet powstają w rezultacie normalnego procesu trawienia i metabolizmu. Niezależnie od źródła pochodzenia, wszystkie wolne rodniki są szkodliwe i powinny zostać zneutralizowane. Dopóki w organizmie znajduje się rtęć, nieustannie wytwarza ona wolne rodniki i zużywa twoje rezerwy przeciwutleniaczy.

Jeśli masz plomby amalgamatowe, musisz spożywać odpowiednią ilość przeciwutleniaczy. Samo pożywienie może nie być wystarczającym źródłem. Możesz potrzebować suplementów, aby przeciwdziałać destrukcyjnemu oddziaływaniu rtęci znajdującej się w jakie ustnej oraz w różnych częściach ciała, takich jak mózg, wątroba, nerki.

RDA w Stanach Zjednoczonych dla witaminy A wynosi 1000 RE, a dla witaminy E – 30 IU. Nie ustalono obecnie zalecanej dawki kwasu liponowego. Zwykle rekomenduje się 50 do 100 mg dziennie. W celach leczniczych można zastosować większe dawki tego kwasu. W sprzedaży dostępne są dwa rodzaje kwasu liponowego: R alfa-liponowy i S alfa-liponowy. Ten pierwszy pochodzi z naturalnych źródeł, drugi jest syntetyczny. Kwas R alfa-liponowy jest dwa razy bardziej skuteczny niż jego syntetyczny odpowiednik.

Jeśli chorujesz na cukrzycę, skonsultuj się z lekarzem odnośnie suplementacji kwasu liponowego. Może ona doprowadzić do redukcji poziomu glukozy i insuliny, więc musisz monitorować poziom cukru we krwi i odpowiednio korygować dawki.

 

Fragment książki Pt.: „Płukanie ust olejem. Detoksykacja i uzdrawianie ciała poprzez usta” Dr Buce Fife Wydawnictwo Vital Gwarancja Zdrowia.

Postęp cywilizacyjny ma swoją cenę, którą płaci nasz organizm. Stajemy się coraz bardziej zatruci nadmiernym spożywaniem oczyszczonych produktów skrobiowych (zwłaszcza białej mąki), cukru rafinowanego, tłuszczów nasyconych i tłustego mięsa oraz alkoholu. Groźne zwłaszcza dla wątroby są także występujące w żywności zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, pestycydy, azotany i azotyny (np. w wędlinach), leki, antybiotyki, pozostałości po lekach weterynaryjnych oraz mykotoksyny. Każdego dnia wątroba musi dawać sobie z nimi radę. Kumulacja toksyn w organizmie obciąża wątrobę, która w końcu nie jest w stanie skutecznie sprostać potrzebom codziennej detoksykacji. Upośledzenie czynności wątroby zmniejsza zdolność organizmu do samooczyszczania. W procesie samooczyszczania główną rolę pełni glutation. Organem, w którym odnotowuje się największe stężenie glutationu jest wątroba. Codziennie człowiek dostarcza przez przewód pokarmowy i oddechowy masę substancji, które po przekroczeniu bezpiecznego stężenia stanowią toksyny. Ponadto fizjologiczne procesy metaboliczne prowadzą do gromadzenia się zbędnych związków w tkankach, które wątroba usuwa podczas procesu detoksykacji. Niestety współczesny sposób żywienia, nadużywanie leków, zanieczyszczenie powietrza i środowiska sprawiają, że wątroba ma coraz cięższe zadanie, przekraczające jej możliwości sprawnego radzenia sobie z truciznami.

     Proces usuwania toksyn podzielony jest na dwie fazy: pierwsza, podczas której toksyny przekształcane są w formy rozpuszczalne w wodzie i druga, podczas której glutation neutralizuje i pomaga pozbywać się zbędnych substancji wraz z żółcią i moczem przez jelito grube lub nerki. Sprawność detoksykacji zależy od przepływu krwi, stężenia białek, głównie albumin osocza, od zasobów zredukowanego glutationu, który jest najsprawniejszym orężem do walki z wolnymi rodnikami tlenowymi. Dobrze funkcjonujący system chroni białka hepatocytów przed uszkadzającym wpływem toksyn, które mogłyby doprowadzić do martwicy komórek i większych obszarów wątroby.

     Jednakże w ostatnich latach można zaobserwować zjawisko nasilonej niesprawności systemu detoksykacyjnego wątroby prowadzące do chorób spowodowanych przez toksyny. Coraz częściej lekarze stwierdzają wirusową hepatitis, stłuszczoną wątrobę, zwłóknienie alkoholowe, a także dolegliwości związane z procesem starzenia. W każdym przypadku odnotowano obniżony poziom glutationu. Obrazuje to jak duża jest potrzeba wdrożenia ochronnego działania o charakterze hepatoprotekcji, obejmującego unikanie substancji trujących, właściwy dobór diety, stosowanie odpowiednich ziół i uzupełnianie glutationu.

        Co dzieje się z toksynami, z którymi próbuje radzić sobie wątroba?

     Część z nich trafia do jelit, które skolonizowane są przez bakterie wspomagające trawienie i produkcję prawidłowego stolca. Z kałem pozbywamy się niestrawionych resztek i toksyn. Jeśli czynność jelit jest zaburzona dochodzi do intoksykacji organizmu, co prowadzi do zmian czynnościowych i morfologicznych w tkankach, między innymi do otyłości i zespołu metabolicznego.

      Część toksyn rozpuszczalnych w wodzie, krążących razem z krwią, trafia do dróg moczowych, gdzie nerki odfiltrowują krew i wytwarzają mocz. Zaburzenia w tym obszarze dotyczą niewłaściwego sposobu odżywiania polegającego na spożywaniu dużych ilości białka zwierzęcego i nabiału oraz ograniczonej ilości przyjmowanych płynów. Wydalany mocz jest wtedy bardzo stężony i kwaśny, co prowadzi do krystalizacji kamieni moczowych. Choroby nerek upośledzają funkcje oczyszczające układu.

        Toksyny wydalane są również przez skórę, przez liczne gruczoły potowe. Podczas zdrowienia wzmaga się potliwość, co jest symptomem radzenia sobie organizmu z chorobą. Pot, w którym zawierają się liczne toksyny ma nieprzyjemny zapach i jest sygnałem alarmującym, który powinno się właściwie odczytać, a nie maskować preparatami powstrzymującymi wydzielanie potu.

         Leczenie wszelkich zaburzeń w procesie detoksykacji powinno przebiegać dwukierunkowo. Z jednej strony należy wspomóc proces detoksykacji, a z drugiej przyspieszyć wydalenie unieszkodliwionych toksyn.

        Możemy zastosować glutation liposomowy oraz wspomóc regenerację komórek wątroby sylimaryną zawartą w ostropeście plamistym. Korzystne jest też włączenie leków homeopatycznych poprawiających krążenie wątrobowe.

     W jelitach należy przywrócić prawidłową mikroflorę i zapewnić żywienie bogate w naturalne enzymy, poprawiające perystaltykę jelit. Enzymy to proteiny, które są silnymi katalizatorami biochemicznymi dostosowującymi prędkość reakcji do potrzeb, niestety giną w temperaturze 40 stopni Celsjusza. Mimo, że organy człowieka produkują je, to po jakimś czasie żywienia ubogiego w enzymy zewnętrzne, wyczerpują się. Osiemnastolatek produkuje trzydzieści razy więcej amylazy co osiemdziesięciolatek. Zatem rozwiązaniem jest surowa żywność, w której zawierają się „żywe” enzymy, zwłaszcza kiełki nasion. Bazowanie na gotowanej i przetworzonej żywności wymaga od organizmu dodatkowej porcji energii i prowadzi do zalegania resztek w jelitach. Przedłużająca się toksemia jelit objawia się zmęczeniem, nerwowością, dolegliwościami przewodu pokarmowego, powtarzającymi się infekcjami, wysypkami na skórze, alergiami, zaburzeniami hormonalnymi, rwą kulszową, dolegliwościami oczu, gardła, nosa i uszu, nieprawidłową pracą serca. Wszystkie wymienione powyżej zaburzenia reagowały na leczenie toksemii jelit. Ważna jest także obecność błonnika w diecie w celu oczyszczenia ścianek okrężnicy. Surowe warzywa i nasiona zapewnią wystarczającą jego ilość.  

     Niezwykłą przyprawą mającą ogromne znaczenie w detoksyfikacji jest kurkuma. Lecznicze zalety kurkumy znane są od setek lat. Słynie m.in. z właściwości przeciwzapalnych, antyoksydacyjnych, przeciwnowotworowych, żółciopędnych, oczyszczających, diuretycznych, hepatoprotekcyjnych, tonizujących i antymutagennych. Kurkumina jest substancją odpowiedzialną za całą aktywność terapeutyczną kurkumy. Po pierwsze działa antyoksydacyjnie, czyli przeciwutleniająco, co jest istotne gdyż wymiata wolne rodniki odpowiedzialne za powstawanie tzw. chorób cywilizacyjnych. Aby zobrazować czym jest oksydacja wystarczy wyobrazić sobie masło wystawione przez dłuższy czas na działanie powietrza i temperatury. Wiadomo powszechnie, iż takie masło szybko zjełczeje. Podobne procesy zachodzą w organizmie. Należy więc zawsze pamiętać o antyoksydantach, które zapobiegają utlenianiu, czyli „jełczeniu” naszego organizmu. Po drugie kurkumina działa przeciwzapalnie, obniżając poziom histaminy i wzmagając naturalną produkcję kortizonu. Po trzecie przeciwdziała zlepianiu się płytek krwi, co wpływa na poprawę krążenia, jednocześnie chroniąc nas przed arteriosklerozą. Po czwarte chroni wątrobę przed czynnikami toksycznymi i hamuje produkcję kamieni żółciowych. Istnieje także wiele dowodów na kanceroprewencyjne działanie kurkuminy. A w ostatnich testach laboratoryjnych okazało się, że ma właściwości inhibicyjne w stosunku do wirusa HIV. Kurkuma znacznie spowalnia gromadzenie beta-amyloidu, substancji odpowiedzialnej za rozwój choroby Alzheimera. Właściwości lecznicze kurkumy wynikają ze zdolności kurkuminy do wbudowywania się w błony komórkowe i stabilizowania ich struktury. Wzmocnione w ten sposób komórki stają się mniej podatne na infekcje oraz transformację nowotworową. Kurkumę można stosować jako przyprawę do zup, sałatek, kasz.

     Innym fundamentalnym ziołem jest Ostropest plamisty. Sylimaryna zawarta w ostropeście plamistym ma bardzo szerokie spectrum dobroczynnych działań na człowieka, jednym z najważniejszych i najlepiej udokumentowanych jest działanie na wątrobę – a mianowicie chroni wątrobę przed szkodliwym działaniem trucizn i toksyn, a także wspomaga regenerację i oczyszczanie wątroby z toksyn.

     Ostropest potrafi zniwelować wpływ na wątrobę takich substancji jak: spaliny, alkohol (dzięki czemu czemu znacznie redukuje dolegliwości po spożyciu większej ilości alkoholu – czyli tzw. kaca, antybiotyki/leki, metale ciężkie, spaliny, pyłów i dymów przemysłowych, dym tytoniowy, mitotoksyny (zawarte w muchomorze sromotnikowym) i inne. Oprócz pomocy w walce z toksynami sylimaryna wykazuje działanie przeciwzapalne, żółciotwórcze, a także obniża stężenie cholesterolu we krwi jednocześnie hamując wytrącanie się blaszek miażdżycowych. Spożywa się świeżo zmielone nasiona (do 15 min. po zmieleniu) w ilości ok. 30 sztuk dziennie.

     Wspomagające w detoksykacji będą także inne zioła np. łopian większy (poprawia przemianę materii, działa żółciopędnie i moczopędnie), fiołek trójbarwny (działa lekko moczopędnie i odtruwająco), wiązówka błotna (działa żółciopędnie i moczopędnie), tamaryndowiec (stymulujący pracę przewodu pokarmowego i działa łagodnie przeczyszczająco), karczoch (regeneruje komórki wątrobowe i usprawnia ich działanie), morszczyn pęcherzykowaty (przyspiesza przemianę materii, działa łagodnie przeczyszczająco).

      Doraźnie polecane są również wysokie temperatury, które powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry i wzmożone pocenie. W ciągu jednego niezbyt ciepłego dnia człowiek wydziela od 0,5 do1 litrapotu. Podczas 0,5-1 godziny pobytu w saunie może powstać kilka litrów potu. Jest to bardzo dobra metoda oczyszczania organizmu z toksyn, ale głównie tych rozpuszczalnych w wodzie. Nie każdy może jednak korzystać ze zwykłej sauny. Alternatywą są tzw. kabiny infrared na podczerwień. Temperatura w nich panująca jest niższa niż w standardowej saunie, a promienie wnikają do4 cmw głąb ciała. Promieniowanie infrared dzięki głębszej penetracji i absorpcji przez tkanki ciepła, wywołuje o wiele intensywniejsze zmiany w układach i narządach człowieka niż ciepło działające na organizm powierzchownie.

     Kąpiel może mieć również zbawienny wpływ o ile dodamy do wody właściwe produkty. Wiele dostępnych w sklepach i aptekach płynów do kąpieli zawiera sztuczne aromaty, barwniki i substancje chemiczne. Używając ich możemy dodatkowo „wzbogacić” się o kolejne trucizny. Korzystniej dla zdrowia będzie rozpuścić sól i sodę oczyszczoną, najlepiej w stężeniu przekraczającym stężenie fizjologiczne soli, a więc 0,9 %. Następuje wtedy wymiana jonowa między ciałem a roztworem wodnym. Przez rozszerzone pory usuwane są mocznik, kwas moczowy i mlekowy, aceton, kreatynina, a wchłaniane zostają jony jodu, bromu, wapnia, magnezu, sodu i inne mikroelementy zawarte w solance. W ten sposób odżywiamy się minerałami poprzez skórę. Organizm weźmie sobie dokładnie tyle, ile potrzebuje. Soda natomiast zmiękczy i zdezynfekuje skórę.

    Nieoceniony jest też ruch, który stymuluje wydzielanie się potu, a wraz z nim toksyn, a także poprawia ukrwienie narządów wewnętrznych. Należy wybierać ćwiczenia rozciągające, które pomagają w dotarciu składników odżywczych do miejsc zazwyczaj słabiej odżywionych, w których powstają stwardnienia i stany zapalne. Większość chorób kręgosłupa powstaje z powodu słabej kondycji mięśni utrzymujących kręgosłup, które zastygając lub wiotczejąc nie dopuszczają do właściwego odżywiania kręgosłupa lub pozwalają na deformacje kręgosłupa i kręgów.

      Ważnym i niedocenianym aspektem zdrowia jest stan pola elektro-magnetycznego człowieka.
      Badania naukowe potwierdziły, iż komórki zdrowego człowieka powinny mieć ujemny potencjał w przedziale od 70 do 90 miliwoltów. Na tym poziomie przyswajanie składników pokarmowych oraz wydalanie toksyn jest optymalne. Ujemny potencjał obciążonej lub uszkodzonej komórki może odbiegać znacznie od normy i wówczas zarówno przyswajanie składników pokarmowych jak i wydzielanie toksyn jest zaburzone. Obecne środowisko, w który żyjemy charakteryzuje się niekorzystnym stosunkiem jonów ujemnych. Wpływają na to zanieczyszczenia powietrza, pole elektryczne wytwarzane przez sprzęt elektroniczny, martwa żywność i martwa woda. Dla porównania w biurach, urzędach odnotowano 68 jonów ujemnych w 1 cm3, a w lasach 2400 jonów ujemnych w 1 cm3. Pozbawione wystarczającej ilości jonów ujemnych powietrze jest przyczyną złego samopoczucia, znużenia, osłabienia, zmniejszenia wydajności fizycznej i psychicznej. Jeśli nie możemy często korzystać z dobrodziejstw natury i mamy miejsce pracy, gdzie brakuje jonów ujemnych, możemy używać urządzeń do jonizacji powietrza lub nosić biżuterię magnetyczną z kapsułami jonizującymi (bransoletki, naszyjniki, pasy stabilizujące). Zadbajmy też o żywność, aby jeść świeże warzywa i owoce, których soki mają ujemne ORP. Używajmy ognia do podgrzewania potraw, zrezygnujmy z kuchenki mikrofalowej. Pijmy wodę zjonizowaną, którą wytwarzają urządzenia montowane na kran lub przenośne urządzenia takie jak antyoksydacyjny alkalizator lub nano pojemnik.

      Nie sposób wymienić wszystkich dobroczynnych efektów detoksyfikacji jaką umożliwimy swojemu organizmowi. W momencie, gdy toksyny są szybciej usuwane, komórki wątroby sprawniej regenerowane, system krążenia szorowany do czysta, a obfita dostawa świeżej i czystej krwi rozchodzi się po całym ciele i dotlenia mózg oraz wszystkie mięśnie i organy - zarówno pacjenci, jak i lekarze donoszą, że mnóstwo niebezpiecznych, chronicznych i dotkliwych problemów zdrowotnych naturalnie ustępuje!

      Reguluje się poziom cholesterolu i ciśnienia krwi, eliminując kluczowe czynniki powodujące zawał i atak serca, zostaje utrzymany zdrowy poziom cukru we krwi, chroniąc przed zniszczeniem naczyń krwionośnych, nerek, oczu i innych organów wewnętrznych, reguluje się funkcjonowanie przewodu pokarmowego przez co organizm jest dożywiony i nie dochodzi do intoksykacji wewnętrznej, zwiększa się poziom wigoru i energii, wprowadzona zostaje równowaga hormonalna, wzmacnia się układ odpornościowy, aktywizują się procesy regeneracyjne.

     Zbawienne skutki działań oczyszczających i wspomagających detoksyfikację organizmu pozostaną jednakże wyłącznie w strefie potencjalnych możliwości jeśli tych działań nie wykonamy, jeśli będziemy je sabotować lub szukać argumentów na „nie”. Ten sposób myślenia podlega strefie psychoterapii, a w tym zakresie jest szereg możliwości od indywidualnej terapii do procesów grupowych i warsztatów terapeutycznych. Zawsze możesz sobie pomóc jeśli tylko tak zdecydujesz.